Dlaczego wyprawiasz hałasy, skoro prosiłem, żebyś siedziała cicho.

NATALKA

Cóż ty myślisz mnie tu głodem zamorzyć? Skończmy już raz tę sprawę, bo mnie to nudzić zaczyna. Ja muszę iść, tam czekają na mnie.

JULIUSZ

Nasłuchuje

Wstają od stołu. Teraz niepodobna. Popycha ją lekko ku drzwiom. Goście tu idą, schowaj się... tędy w żaden sposób wyjść nie można!

NATALKA

wskazuje na pokój, z którego wyszła

A tamtędy? Tam są jakieś drzwi z tamtej strony.

JULIUSZ