BRONIA
Byłam kilka lat na pensji.
ŻURYŁO
przypatrując się jej z zajęciem
Dalibóg, nie dziwię się, że mój chłopak stracił głowę i serce zaprzepaścił. Jest dla kogo... No, no, nie rumień się poziomeczko, mnie staremu wolno mówić takie rzeczy. Ta to ja tobie już jakby drugi ojciec. A jakże... Bo ja tu przyjechałem w intencji oświadczenia po formie mego kiełbia i jeżeli twoja rodzina się zgodzi, tak dawaj od razu po żniwach na zapowiedzi i weselisko. A jakże... Filuternie. Chyba że wam nie pilno i wolicie może poczekać rok, dwa...
KAROL
A niechże Bóg broni!
ŻURYŁO
Ty siedź cicho, rozumiesz? Ja się Broni pytam.