Tam obmyć chore serca i zwilżyć powieki.

Sił nabrać i oddechu, by starczył przez wieki,

Potem wrócić już z wiarą i z czystemi zmysły,

W pracy wielkiej podobni szarym falom Wisły. —

Jak mocny zapach róży, która ustom płonie,

Niech miłość nas napełni i jak wiatr owionie,

Niech ziemią nas nakarmi, niech napoi niebem!

Żyjemy każdem słowem tak samo, jak chlebem.

Nasze książki są wszystkie pielgrzymstwa księgami,

Wszyscy z Tobą jesteśmy i Ty jesteś z nami,