Czyj but mi usta uciska,

Słońca nie będą widzieli ślepce,

Choćby ich grzało zbliska!

Wolności słodka i wściekła!

Burzo straszliwa! grzmiąca jak dzwon!

Z jakiego nieba, z jakiego piekła,

Z jakich powitam cię stron?...

Kto mi twą żagiew rozniesie

Do wszystkich domów i mieszkań?

Która wiosna i która jesień,