Cicho świeci, jak żółta latarnia,

W różowego przedświtu kołyszącej się łunie,

Tamten — cichy, jak sen, Sakja-Muni...

Już się budzi żarliwą modlitwą,

Zaczajony, jak człowiek przed bitwą,

Kosookiem spojrzeniem i mądrością zaklętem,

Dzwoni — dzwoni dalekim tętentem...

Bóg murzyński, nagi ludożerca,

Czarnem sercem do czarnego serca

Zmierza cichcem, uderza i przebija oszczepem,