Inżynier i poeta

INŻYNIER:

Poeto! wreszcie się zastanów,

Za własną duszę pacierz zmów...

Już bliski szum aeroplanów

Zagłusza dźwięki twoich słów.

Kto zechce z tobą w górę gnać

Na skrzydłach marzeń i Pegaza,

Kiedy ten — z glinu i z żelaza, —

Mój rumak nie chce w miejscu stać?