Na wichrze lecę śmigłą racą,
Piję ocean, łykam ląd,
Zwyciężam żywioł, zmieniam prąd
I mocną ręką ster obracam.
Powiedz, czy nie jest bardziej cenne,
Niż twoje chwile zmienne, senne,
To, żeś naprawdę w chmurach znikł?
Ze mną polecisz wolnym sportem
Wygodnie, mięko i z komfortem,
Spływam przed każdym większym portem,