I usłyszymy głuchy grzmot.
To wzdłuż, to wpoprzek ponad miastem,
Fruwając z sercem, jak z balastem,
Które obciąża dumny lot...
Zanim poezji zniknie zwid już,
Pamiętaj, że jest prawda szczera.
Lepszy jest Roentgen, niż Owidjusz,
I Pasteur większy od Homera.
Przemija twoja próżna glorja,
Zasługa bierze w świecie prym,