Mija obcy, nieznajomy,

Z wiewem siewnym płynie śpiewny,

Wodom-snom najbardziej krewny.

Hej, żeglarzu! zawiń, przystań!

Cicha ciebie czeka przystań,

Wśród zieleni, w topól wieńcu

Jasny dworek przy Kamieńcu...

Na Ukrajnie za stepami

Słońce leje się strugami!

Wyczekuje poczta gości, —