Rąk matczynych serdeczności!...

Czemuś w głębi wzrok utopił,

Czy cię miodny szalej opił,

Jaka siła w dal cię goni,

Że wyciągasz ręce do niej?

Czerwień słońca ścieka z wody,

Wyszły srebrne horowody,

Serce gwiazdy nie wysłowi...

Komu jedziesz?... księżycowi?!

Pogardziłeś miłym domem,