Zieloniutkie, czerwienne, łubinowe i bławe,

Chabrowane kąkolem, pawiem okiem i stawem,

Pola — polska, złocone topolowym półcieniem,

Wykwiecone kwietniami, jesienione złocieniem!

Szumi jesion jesienią, wrzos wrześniowy słoneczny,

Złotoliście wiatr sypie, niesie zapach jabłeczny, —

A nocami miesięcznie świeci bór litą grzywą,

W niebo, kute gwoździami, bije srebrne strzeliwo!

Mokre światło...

Mokre światło leży na ziemi