Mokre światło kładzie na ziemi.
Drwale
Twarde życie, twarde życie trwa, —
Toporami, siekierami rąbią drwa!
Świstem ostrza rozłupują tęgi pień,
Zachłyśnięci znojną pracą cały dzień.
Wyschła gardziel, oczy krwawe, chrypły głos, —
Bije w korę uporczywie cios.
Toporzyska, siekierzyska sieką drwa,
Sypią drzazgi — raz rozmachem, raz i dwa!