O, upojna marsyljanko!

Karnawał nad świata kołem!

Pachnąca nie krwią, lecz rumiankiem i macierzanką,

Wolności! do ciebie wołam.

Ahaswer

— Kto jesteś, smutny przybłędo?

Cień twój nad nami urasta.

Owiany ciemną legendą,

Runąłeś na nasze miasta.

Wydany losom na pastwę,