Tamten słuchać kazał i wierzyć,

Kiedy złote stawiałeś cielce,

Żeby w prochu przed niemi leżeć?

Gdzie proroków twoich słowa żywe,

Twoją męką karmione i żalem?

Jak Babylon legła, jak Niniwe,

Utracona twoja Jeruzalem!

Nic nie zrówna się z twoją rozpaczą,

Twego smutku nie ogarną niebiosa!

Stoisz cichy przed murem płaczu,