— — — — — — — — — —

Strudzony tułaczką błędną,

Wróciłem znów na to miejsce;

Ale wszędzie jest tylko jedno:

Moje biedne obłąkane serce...

Słyszę, — płaczą, płaczą za ścianą,

Gdy po nocach, straszony snami,

Budzę się, jakby mnie chciano

Ukamionować klęskami!

Błądzę po świata ogrodzie,