Jest mroźne szczęście samotności, —

Burzy się, pieni pod skrzydłami

Szumny ocean wolności!...

Nadmorski wicher — gniew przestworza —

Siecze nawprost i usta parzy.

Nie łzy — te słone krople morza,

Które ściekają po twarzy...

Wyżej! radością krwi gorącą

Nad sine pręgi wód przestworu,

Niechaj zagłuszy otchłań grzmiącą