— W takim razie chciej mnie wyręczyć, lepiej je powiesz zapewne ode mnie.
Kawaler zaczął dla ulżenia niewolnikowi, sonet o Golecie:
Duchy szczęśliwe! wy śmiertelne szaty
Przez wielkie czyny z swych ramion zrzucacie,
I z niskiej ziemi w kraj nieba bogaty,
Orlimi pióry zuchwale wzlatacie.
Gorząc szlachetnym gniewu uniesieniem,
Ciało się wasze potężniejszym czyni,
Krwi z was i przez was wylanej strumieniem,
Płonią się morza i piaski pustyni.