I chociaż nieraz przez srogość twą
Tyś mi, Olallo, wierzyć kazała,
Że pierś twa biała, jak głaz nieczuła,
Że twoja dusza twardsza niż brąz!
Przecież przez chmury twojego gniewu,
I oziębłości twej szarej mgły,
Zieloną szatę strojnej nadziei
W dali świecącą widziałem gdzieś.
Jeżeli miłość zalotnie mówi,
To twe, Olallo, niewinne słowa