Bo się w więtszą szkodę wdali,
Skąd się zysku nadziewali266.
A stąd się musimy trwożyć,
Skąd się miała miłość mnożyć;
Bo to każdy widzi proście267,
Iż z roztyrku268 gniew uroście269,
A boski gniew z nienawiści,
Możemy być tego iści270.
A z jednej szkody dwie mamy:
Iż was i Boga gniewamy.