A snadź wszytek świat rządzili.

Bo się zawżdy wszytko sporzy361,

Gdzie się sprawiedliwość mnoży.

Z nas każdy, gdzie swój wrzód czuje,

Zawżdy mu więcej folguje,

Choć drugiego barziej362 boli,

Niechaj cirpi363 po niewoli.

Wójt

Panie, słysząc aż straszno stać!

Jakoż prostak nie ma się bać: