A cnota święta na cne poczciwości,
Patrzże, jaką z nią zawżdy burdę broi1398,
Nas dziwnie stroi1399.
Ciało swawolne ciągnie się za światem,
Chociaj go widzi nieszlachetnym katem;
Duszyczka miła, ta bieży za cnotą,
Z wielką ochotą.
Lecz będąc więźniem w tym swowolnym ciele,
Nie może pomóc1400 nigdy sobie śmiele,
Przedsię, czym może, tym hamuje ciało,