Abowiem chceszli krótkimi słowy wiedzieć, kto tą drogą naprościej chodzi a nigdy nie błądzi, iścieć żaden inszy, jedno ten, u którego jest rzecz nalepsza cnota a bojaźń boża a roztropne każdej rzeczy uważenie, a u którego jest rzecz co nagorsza żywot swowolny, sprośny, a wszeteczny, a kto go bez poczciwego rozmysłu a bez bojaźni bożej ustawicznie nie używa. Bo kto już sobie świat i z jego omylnymi przypadki lekce poważy, a nie da mu się ni na czym z tej poczciwej drogi swej uwieść, ten pewnie już będzie miał onę wdzięczną nadzieję przewodnikiem, która mu prawie z urzędu niebieskiego grodu będzie dana, iż się nigdziej a nigdy z swej poczciwej a potrzebnej drogi obłądzić nie będzie mógł. Abowiem kto tego nie ma, już nie lza, jedno zawżdy obłądzić się musi, a zawżdy w niebezpieczeństwie wielkim myśl jego zatrwożona być musi. Bo jeśli takiemu co z nieszczęścia nietrefnego przypadnie, już się zawżdy trwożyć a omylnie wahać musi. Jeśli też nań przypadną jakie postrachy, już jako koza od wilka przepłoszona zawżdy się trwożyć musi, a nigdy wesołego ani bezpiecznego czasu mieć nie może. A kto tego nie ma, a jako może nędzniejszy człowiek być na świecie: i jako się w swej obłędliwości ustawicznie tułać nie ma?

2. Kto jest prawie1541 błogosławiony, a prawą drogą chodzi

A tak niech się chlubi, kto chce, czym chce, ale się żaden prawie błogosławionym zwać nie może. Abo, kto by chciał się chlubić, iż po tej drodze bezpiecznie chodzi? Jedno ten, kto w szczyrości cnoty swej pięknym rozumem ozdobiony, w stałości mocno postanowiony, nadzieją nieomylną utwierdzony, a który żywota swego nadobnego, pomiernego, poczciwego a spokojnego zawżdy z wesołymi a z bezpiecznymi czasy używa, nic się nie lękając szczęścia ani nieszczęścia i wszytkich przypadków świata tego, mając tę wiarę i nadzieję zupełną, że jest mocnym królestwem Pańskim zewsząd ogarniony i pewną strażą opatrzony, który sobie przyszłych rzeczy nic nie waży, tylko je sobie na pamięć a na ćwiczenie rozmyśla, przyszłych się nic nie lęka, a wszytko, co przypaść ma, Panu Bogu porucza, a temu wżdy roztropnie zabiega, kędy może, aby się to, co ma być złe w lepsze obróciło. Terazejszych1542 z bojaźnią bożą a z poczciwą na wszem pomiarą1543 zawżdy a z wesołą myślą używa, sumnienie przeźroczyste ustawicznie w sobie czuje i rozumie, przyjaźni poczciwej a sobie równej używa. Acz ci i to mędrcy za niepoślednią rzecz położyli, kto się może, jeśli mu to przyrodzenie dało, i zacnym ludziom podobać, przyczyny do złego zachowania nikomu nie da, prawa ani żadnej niepotrzebnej burdy się nie strzeże, śmierci ani żadnej przygody się nic nie lęka, a tego, co czas przyniesie a co Pan Bóg nań przepuścić będzie raczył, zawżdy z nieuniosłą myślą czeka, a nic się przed tym nie trwoży. Rozeznajże to sam, jeśliże to nie jest właśnie błogosławiony, a jeśli nie chodzi prawymi a nieobłądliwymi drogami po tych głuchych lesiech obłędnego świata tego.

A wszakoż kto się chce prawie błogosławionym zwać albo rozumieć, tedy się to nie tylko na jego samego osobę albo stan rozumieć ma, ale ma to od niego zalatywać jako wdzięczna wonia z kosztownej apteki jakiej na wsze strony szyroko, iżby się to nie tylko jemu samemu, ale i innym rozlicznym stanom i rzeczypospolitej1544 przygodziło.

3. Ubogi w duchu

Abowiem poczci1545 sobie u Mateusza świętego w V. kapitulum, jako Pan Bóg człowieka prawie błogosławionego zdobić a przezywać raczy i jakie mu błogosławieństwa przyczyta, wspominając napirwsze błogosławieństwo, iż to jest błogosławiony, który jest ubogi w duchu. Nie mnimajże, abyć tu Pan poczciwie a pomiernie zakazował używać dobrodziejstwa swego od siebie hojnie nadanego, gdyż nam ziemię ze wszystkimi bogactwy jej dał pod posłuszeństwo nasze, abychmy jej, dziękując Jemu, a w bojaźni Jego poczciwie a pobożnie używali. Ale iżbychmy byli ubodzy w duchu, to jest, abychmy tych skarbów ziemskich używali skromnie, pobożnie, poczciwie, nie nadymali jako hardzi diabli paszczek swoich na skazę1546 a na upadek bliźnich swoich, nikim nie gardzili, nikogo sobie lekce nie ważyli, owszem, komu bychmy mogli, z tego dobra nam darmo nadanego wspomagali, ratowali, a wszem się poczciwie, skromnie a pobożnie zachowali, krzywdy swej upornie się nie mścili, a jako Pan apostołom swoim powiedzieć raczył, iż: „kto między wami będzie nazacniejszy, niechaj się czyni jako sługa wszytkich”, abowiem tej zwirzchności, a tej nadętości, a tej daremnej szarej pychy tylko pogani a ludzie niewierni, chociaj i krześciańscy, używają a naśladują. Także też ty czyń mój miły bracie, a zwłaszcza już w tych swych doskonalszych czasiech będąc postanowiony, tedy to błogosławieństwo pirwsze pewnie osięgniesz i będziesz go z rozkoszną myślą używał, co takiemu Pan obiecuje, iż twoje będzie królestwo niebieskie. Patrzajże, jako tu za barzo małą powścięgliwość przyrodzenia twego wielki klenot osiągniesz z obietnice pewnej Pańskiej, a przedsię i sławę, i od wszech zachowanie tu jeszcze na świecie snadnie od wiela osób umnożysz i postanowisz sobie.

4. Cichy

Słuchajże drugiego błogosławieństwa, któreć Pan obiecować raczy, jeśli będziesz cichy, skromny, a na wszem pomierny w sprawach swoich, iż ci Pan obiecuje dać posieść ziemię i używać hojnych skarbów jej. Toć też tu trzeba rozumieć, iż nie tylko to jest cichy, co tylko w kącie milcząc leży, a ni nacz dobrego ani ludziom, ani Bogu, ani rzeczypospolitej przygodzić się1547 nie może. Ale to jest cichy, który w cichości, w skromności, a w nadobnej pomierze wszytki rzeczy swe sprawuje, i ludziom, i rzeczypospolitej służy. Bo najdziesz drugiego, co nie umie inaczej mówić, jedno jakoby mu rogate kijce z gęby pirzchały1548; ano taka postawa i sprawa ni nacz się dobrego nie przygodzi, a wszytko rychlej zatrudni niżli ku końcowi przywiedzie. Bo cichy, skromny a rozważny człowiek więcej sprawić i postanowić może oną nadobną a układną skromnością swą za godzinę, niżli pirzchalec za cały dzień, a rychlej jeszcze powadzi, niżli ku dobremu końcu przywiedzie, gdyż mędrcy powiadają, iż łagodne słowa uśmierzają każdą popędliwość. A tak taki człowiek w pięknej skromności postanowiony i sobie dobry może być, i ludziom. Bo sobie zachowanie i sławę, i błogosławieństwo tu od Pana obiecane zjednać snadnie może, a między ludźmi pokój, zgodę, miłość, oną skromnością swoją snadniej postanowić może niżli ów klekotacz1549 uporny, który i sobie wzgardzenie, i ludziom zatrudnienie rychlej zjedna niż co dobrego.

5. Błogosławiony zasmucony

Patrzajże zasię dalej, kogo tu Pan przypominać a błogosławić raczy, ten który jest zasmucony, abowiem zasię prędko będzie pocieszony. Nie mnimajże, aby tu Pan tego od ciebie potrzebował, abyś zawżdy smętnej a ponurej postawy używał, gdyż nas Salomon upomina, abychmy z wesołą a z ochotną, a wszakoż z pobożną a z poczciwą myślą używali dobra swego od Pana nadanego, powiedając, iż „frasowny duch wysusza kości”. A jeśliby Pan Bóg na nie smętek jaki albo przygodę za grzech twój przepuścić raczył, abyś to skromnie a cirpliwie znosił, a ze wszytkiego abyś dziękował Panu swemu. Nie tak jako ów, co gdy mu się co nietrefnego trefi, tedy wszysko diabłom przyczyta1550, powiedając: „Alboć mię tu byli diabli na ten czas przynieśli, alboć to diabli na mię przepuścili”. A też nie darmo ona przypowieść urosła, iż przygoda nigdy sama nie przydzie, abowiem komu ją poruczasz, ten ci jej jeszcze przysporzy. Drugi więc wiatrom, gradom, wodam łaje, wszytko powiadając: „Alboć to na nas diabli przepuścili?”. Ale gdy ty w onej cichości a skromności swojej wszytko znosić będziesz, tedy i sobie, i ludziom dobrze uczynisz, bo się nie umęczysz, nie ufrasujesz, nie ubolejesz i drugim dobry przykład podasz, iż się takież w swych przygodach sprawować będą. A już masz pewną obietnicę, iż prędko masz być pocieszon i sowito mać to być nagrodzono.