6. Uciążony krzywdą

Patrzajże czwartego błogosławieństwa, komu i jako je Pan obiecować raczy, powiedając, iż: „to są błogosławieni, którzy łakną a pragną sprawiedliwości, abowiem oni będą nasyceni”. Nie mnimajże też tu, abyć Pan rozkazował dobrowolnie każdą krzywdę cirpieć, acz on sobie każdą pomstę zostawuje, ale pragnąć a łaknąć sprawiedliwości, to jest, tam jej szukać skromnie, pomiernie a poczciwie, gdzie słusznie ma być szukana, a nie mścić się nigdy żadnej krzywdy swej z upornej myśli swej, oprócz porządku sprawiedliwości od Pana na świecie postanowionej. A gdzieć by co na niej zeszło, poruczaj krzywdę swą onę żałosną w opiekę Panu swemu. Tu dopirko pewnie wiedz, że się on prędko pomścić będzie umiał onej krzywdy twojej, chociaj go o to prosić nie będziesz. A owszem, skromno cierpiąc, nic złego nie będziesz myślił onemu sprzeciwnikowi swemu. A cóż ci z tego uroście? Poczciwa sława i prędsza nagroda. Bo rychlej zwalczy poczciwego człowieka skromne milczenie każdego, niżli owego darmoswara wszeteczne a uporne słowa. A co k’temu? Pewne błogosławieństwo od Pana, tak jako słyszysz, iż prędko będziesz pocieszon i nasycon sprawiedliwości swojej. A zwłaszcza iż to wszytko statecznemu a szedziwemu wiekowi nadobnie przystoi i każdemu poczciwemu człowiekowi skromność a poczciwa pomierność w każdych sprawach swoich.

7. Miłosierny

Słuchajże dalej, co piątemu Pan obiecować raczy, powiedając, iż: „błogosławiony miłosierny, abowiem go też pewnie miłosierdzie ogarnie”. O, wielkaż to obietnica a niepospolity skarb tego, jako słyszysz, miłosiernego człowieka. A wszakoż nie jednoć to jest miłosierny, co chleba swego da nędznikowi, albo ji w dom swój przygarnie, albo przyodzieje, ale to jest miłosierny, co wszem miłosierny, to jest, iż chociaj kto z przygody wykroczy co przeciwko niemu, a mógłby go skukłać1551, zdawić1552, a skromnie to w sobie znosić będzie, tu już nie lza, jedno1553, iż to jemu i sławę, i odpłatę przynieść musi. Dalej, gdy uźrzy kogo uciśnionego w sądzie albo w uporze jakim, iż go ratuje, iż mu pomoże, iż się za nim przyczyni, a zwłaszcza takiego, który sam sobie pomóc nie może. Także też potrzebnemu a upadłemu człowiekowi, kędy go może, radą i pomocą swą jaką ratuje a podpomoże, tak jako to jest w wtórych księgach o rozlicznych dobrodziejstwiech szyroko napisano. A k’temu też łaknącemu ułomi chleba swego, nagiego przyodzieje, smętnego pocieszy, więźnia ratuje, chorego, czym może, podpomoże. To tu już słyszysz, iż i wielu ludziom, i sobie dobry być musi. Bo sobie sławę i to błogosławieństwo Pańskie na wszem odniesie, iż go też w każdej jego przygodzie, sprawie i potrzebie pewne miłosierdzie potka. A ludziom też nędznym a uciśnionym oną cnotą swoją wiele i rozlicznie, a bez szkody a trudności swej snadnie pomóc może. A ta cnota nadobnie przystoi każdemu statecznemu a poczciwemu człowiekowi, a zwłaszcza już w dalszych czasiech swych postanowionemu, i nadobnie jej przystoi każdemu naśladować.

8. Serca czystego

Tu już dalej szóstą cnotę poczciwego człowieka Pan przypominać nadobnie raczy, wspominając, iż: „to jest błogosławiony, który jest serca czystego, abowiem tacy oglądają Pana Boga swego”. Serce czyste nie tylko na jedno rozumiano być ma czyste, ale na wszytko, aby było czyste a chędogie we wszytkich rozmyślech niepotrzebnych świata tego, aby sobie gwałt czyniło i oko, i ucho, i ręka, aby tam nie patrzyło ani słuchało, skądby snadnie pogorszenie i sobie, i ludziom poczciwym uczynić mogło. A nawięcej ów pan woźny, co wszytko obwoływa złe i dobre, pan język nasz. To jest członek nad wszytkimi członki i naszkodliwszy, i napożyteczniejszy. Bo gdy się uda na poczciwe, na poważne a na przystojne rzeczy, już nie masz nic pobożniejszego a potrzebniejszego na świecie. Ale gdy się też uda na wszeteczne a na niepoczciwe sprawy, już też nie masz gorszego kata na wszytko skażenie ciała, jako jest ten dobry pan. Bo już i oko, i ucho, i ręka, każdy członek, gdy się on imie jako szpak w klatce szczebiotać, pogorszyć się musi. A tak nie darmo tu Pan wspominać raczy serce czyste, gdyż serce jest jako wójt wszytkiego ciała, które inne członki wszytki snadnie uspokoić może. Bo gdy w swym rozmyśle serce czyste wszytko uważnie a roztropnie postanowi, już inne członki jako kmiotkowie albo zagrodniczkowie to wszytko sprawować muszą, co im on wójt rozkaże. A cóż z tego taki człowiek osięgnie? Oto pokój i od wszech miłość a błogosławieństwo. A cóż drugiego? Obietnicę pewną, iż oczy jego pewnie oglądają Pana Boga swego. A to jest rzecz pewna, gdyż z serca szczyrego, czystego a wiernego wszytki inne cnoty snadnie pochodzić muszą.

9. Pacificus

Patrzajże siódmej cnoty, którą tu Pan przypominać raczy, iż „to są błogosławieni, którzy są skromni a spokojni, abowiem ci synmi bożymi będą wezwani”. A łacińskim jezykiem zową je pacifici, id est pacem facientes to jest: pokój czyniący na ziemi. Bo nie dosyć ci jest na tym, iż kto sam jako szczurek w kącie spokojem siedzi, a ni nacz się dobrego nie przygodzi, ale co z daleka przegląda1554 pokój rzeczypospolitej, a o nim radzi, a oń się stara, i inne k’temu przywodzi. Przegląda też zasię pokój między ludźmi, między stany, skąd rozterki1555 kłopoty a rozliczne niesnaski rostą, a czasem się i krew rozlewa. Abowiem kto przegląda pokój rzeczypospolitej, silnego się to gospodarstwa imie, iż temu zabiega, jakoby się krew niewinna nie lała po ziemi, a jakoby głos krzyczący nie leciał o pomstę do Pana Boga swego, a na to, aby nie był uciśnion nędznik rozlicznymi wydartki1556 świata tego. Tedy to jest prawie błogosławiony i u ludzi, i u Boga, iż wczas zabiega zaczętym a przyszłym przygodam ojczyzny swojej, tedy i sławę odniesie, i samże też tegoż pokoju pospołu z innymi używie, i błogosławieństwo Pańskie odniesie. Także też gdy widzi, jakie zaburzenie a niepotrzebne zaścia między różnymi stany, tak o grunty jakie, jako i o inne rzeczy, a może temu zabieżeć, a może to słusznie pohamować a skromnie postanowić. A to wszytko nadobnie statecznemu a postanowionemu wiekowi przystoi, a wierz mi, iż też to nie leda cnota, a nie leda poczciwa sprawa. Bo stąd i zachowanie, i sławę sobie snadnie przynieść może, i onym ludziom wdzięczną posługę uczyni, i nie leda upominki a klenoty za to odniesie, abowiem synem bożym pewnie wezwan będzie. A wierz mi, iż to będzie syn zacnego domu, nie trzeba mu się będzie ani herby, ani innymi tytuły zdobić, dosyć jest, iż zostanie tego Pana synem, który i wszytki herby, i wszytki tytuły najmożniejszym królom wedle wolej swojej rozdawa, jako jedno raczy.

10. Uciśniony dla sprawiedliwości

Ostatecznie Pan błogosławieństwo tym zawięzać raczył, iż: „to będzie błogosławiony, który będzie cirpiał uciśnienie dla sprawiedliwości”. A tu dwoję sprawiedliwość Pan położyć raczył. Pirwszą ziemską a pospolitą, którą mało wysszej mianować raczył, a tę tu, zda mi się, iż już położył niebieską. Abowiem dalej dokładać raczy, iż: „błogosławieni będziecie, gdy was uciskać a prześladować będą dla imienia mojego”. Tu już Pan tej sprawiedliwości potrzebuje, abychmy się w wierze a w stałości swej usprawiedliwili Jemu, a umieli u siebie rozeznać a uważać sądy i sprawiedliwości Jego, a dziwne sprawy Jego, a iżbychmy się temu nędznemu a obłudnemu światu nigdy nie dali odłudzać a odnosić od niego, by też na nas nawiętsze trudności i nawiętsze przypadki i uciśnienia miały przypadać świata tego. Abowiem słuchaj, co tu Pan za to obiecować raczy, iż zapłata takiego obfita a nie rozmierzona będzie na niebie. O, wielkież to skarby a wielkie klenoty. Abowiem kto już zostanie pod tym królestwem a pod opieką, a pod tą obietnicą Pańską, już go będzie strzegł jako źrzenice w oku, już żadna moc jemu sroga być nie może, acz się na czas jemu zmocnić może, ale sama z swego razu upaść musi ku lekkości swojej. Już sława, już pokój, już miłość, już żywot poczciwy, już wszytki cnoty zamnożyć się z tego muszą. A jakoż ty, poczciwy a już w leciech swoich postanowiony człowiecze, tych cnot w sobie stanowić, farbować a sobie ich cukrować nie masz? Ano już nie masz tak nic szczęśliwego, czego tu już sobie stąd odzierżeć nie masz. Bo sława, pokój, zachowanie, od wszech błogosławieństwo, a od Pana, tak jako słyszysz, tak nieprzepłacone skarby a klenoty, którym równia1557 już nie masz ani na niebie, ani na ziemi. Bo już będziesz za żywota swego takimi cnotami ozdobiony i u Boga, i u ludzi jako anioł boży. Już będziesz i sobie, i wielu innym pożyteczny. A po śmierci a czegoż się innego masz nadziewać, jedno że pewnie osięgniesz ty wszytki obiecane skarby a klenoty swoje. Uważajże, co cię tu potyka w szedziwości twej a w statecznych czesiech1558 twoich, któreś już na wszem zdobić a chędożyć powinien z krześciańskiej powinności twojej.