Także też ta druga, Hester, święta królowa żydowskiego narodu, którą był Aswerus król, prze jej wielką pokorę i urodę, ubożuchną dzieweczkę za wielką królową wziął. Mardocheusz, stryj jej rodzony, był ochmistrzem u niej. Aman, hetman wielki, był na ten czas w wielkiej łasce u króla, a on ochmistrz nigdy mu się kłaniać nie chciał. Ten się rozgniewawszy, uprosił sobie, aby mu król dał moc nad Żydy, którzy by kolwiek w ten czas w królewskiej ziemi byli. Król, nie obaczywszy się, przyłożył mu pieczęć na to i ręką się podpisał; a to już było jako świątość, na co się król podpisał. On Aman kazał wnet barzo wysoką szubienicę w dworze swym zbudować, na której Mardocheusza obiesić1642 miał. Był smęcien Mardocheusz i królowa barzo. Ale już trudno temu było co rzec, gdzie ręka a pieczęć królewska zaszła. Uciekła się, niebożątko, na modlitwy, a potym ubrawszy się nadobnie, nic onego frasunku nie okazując, szła już w nadzieję Pańską do króla i ukłoniwszy się niziuczko u nóg jego, prosiła go, aby jej tę poczciwość1643 uczynił, aby był w domu jej u niej na biesiadzie. Król się obiecał i potym u niej był. Jako mogła, czyniła królowi co nalepszą myśl. A gdy był naweselszy, prosiła go, aby ją tym darował, o co go będzie prosiła. A był też tam i on Aman, któremu się barzo nisko kłaniała. I barzo się z tego kochał i za nią się potym tamże przyczyniał, acz nie wiedział, o co. Król jej obiecał, iż ocz1644 go kolwiek prosić będzie, iż się z żadnej rzeczy wymówić jej nie miał. Także jej na to i pieczęć przyłożył. A ona wnet, wziąwszy już on pewny cyrograf, prosiła, aby jej dał Amana, aby z nim mogła uczynić, co chce. Król, zafrasowawszy się, już nie mógł cyrografu swego zgwałcić, dawszy Amana, szedł na pokój z frasunku, usnął, a ona pana Amana na onejże szubienicy, co był panu stryjowi nagotował, obiesić kazała.

A tak tu patrz, co tu Pan czyni z wspaniłymi sercy, którzy o nim nadzieję mając, nigdy w nim nie zwątpili, jako je ratuje a jako je na pieczy ma. A jako Piotr święty napisał, umie Pan i złym, i dobrym słuszną zapłatę zawżdy uczynić. A tak wspomniawszy ty zacne a sławne przykłady stanów zacnych, a czemuż się też ty masz leda o co frasować, a myśl sobie stateczną niszczyć a psować, która zawżdy może być pocieszona i na co potrzebniejszego może być obrócona?

9. Na świecie nic nie masz, co by się odmienić nie miało

Abowiem ukaż mi którą ziemię, ukaż które królestwo albo państwo, jeśli kiedy bez przygód albo bez wielkich upadków być mogło? Ukaż mi którą nacją1645, jeśliże się na którym miejscu zasadziwszy, do końca osiedziała? Kto kroniki czyta, nie najdzie żadnego narodu w żadnym królestwie, aby się kiedy odmienić w inszy naród nie miał. A cóż owszem to nędzne królestwo tego mizernego ciałka naszego miałoby być mocniejsze, aby się nigdy odmienić nie miało, którego już ani na jednym palcu przyczynić nie możymy, jedno jako jest samo odmienne, także też i przyrodzenie odmienne, a nigdy nieuspokojone w sobie nosić musi? Ale gdzie się święty rozum z cnotą temu swowolnemu przyrodzeniu zmocni, pewnie już mu trudno wirzgać, a pewnie krótko już leda na wędzidłku na powodzie chodzić musi. Jedno się też trzeba samemu panu o to przyczynić, aby temu szlachetnemu rozumowi tego płochego źrzebca objeździć dopomógł, widząc, że to tu jego dobremu barzo na wszem pójdzie.

Abowiem co jest naszpetniejszego i naszkodliwszego? Jedno myśl zafrasowana a zawikłana. A nie trzeba Cyrcese, co ludziom głowy w bydlęce głowy przemieniała, sam się tu każdy snadnie w bydlę, a snać gorzej niż w bydlę obróci, bo wżdy już bydlę odryczawszy raz, bólu albo smętku swego przestanie, a potym trawką a ziółkami się cieszy. Ale taki zafrasowany człowiek, już ani rozumu, ani zdrowia spełna nie ma, a wierzę, iż i cnoty po trosze uszczyrbić musi. Bo już i Bogu, i ludziom łaje, wszytki i sam siebie przeklina, a na koniec ani Bogu, ani ludziom, ani sobie wniwecz1646 się przygodzić nie może, jedno tylko leży albo siedzi jako niepotrzebny pień, który się już w niwecz dobrego obrócić nie może, a prosto jakoby ku szalonemu podobien.

10. Jako mądry przygody sobie rozważać ma?

A tak rozważny człowiek, obaczywszy ty szpetne przypadki i ty obrzydłe szkody z tego tak zafrasowanego umysłu swego, obaczywszy też to z przykładów ludzi wielkich a poważnych, jako się w tym zachowywali i na jakie im to pociechy wychodziło, obaczywszy też tak zamieszany świat, iż żadny mocarz ani żadny potentat taki nie był, aby nań frasunki a przypadki dziwne przypadać nie miały, a nie tylko żadny potentat, ale żadne królestwo, ani świat, ani niebo bez zamieszania nigdy nie było; o, wierzę snadnie, będzieli chciał, ty afekty a ty szpetne przymioty, wziąwszy sobie Boga a rozum na pomoc, zawżdy zwyciężyć może, chyba iżby też tak dobrowolnie szaleć chciał. Abowiem ludzie słabego rozmysłu, leda co przed się wziąwszy, co nie stanie za grosz, mogą sobie za tysiąc złotych oszacować. Ale radzę każdemu, uważywszy ty wszytki rzeczy, także i krótkość czasu swego, aby go sobie dobrowolnie nie psował. Gdyż to każdy widzi, iż każdy zafrasowany człowiek na poły obumarły leży. Radszej to na co inszego przyszłego zachować, a o tym myślić, nie to, co teraz jest, ale to, co potym być ma. Bo to sprośny gospodarz, co sobie dom rozwaliwszy, innego sobie znowu nie buduje.

Kapitulum VII

1. Iż są niektórzy, iż nie tylko na przygody, ale i na krótkość żywotów swych się frasują, będąc sami w tym krzywi

Są też niektórzy, co nie tylko na przypadłe przygody, ale na przyrodzenie czasem narzekają, iż innym zwierzętom i ptakom dłuższe mieszkanie na świecie i dłuższy żywot dało, niżli temu szlachetnemu źwirzęciu, co je człowiekiem zową. Acz to jest prawda i o tym pewnie wiemy, ale by obaczył ten człowiek, jaki różny jest żywot jego od żywotów źwierzęcych, mógłby się nic nie frasować. Bo ty nędzniątka ani krawców, ani haftarzów, ani złotników, ani rozlicznych kucharzów, ani aptekarzów, ani dworów ku opatrzeniu zdrowia swego nie mają, tylko tak w ziemi dłubiąc, skubąc, rycząc, kopając, nędznej żywności szukają. A temu tak wspaniłemu źwirzęciu, temu to człowiekowi, już nie tylko ziemia, ale i skały, góry, morza, lasy, wody, rozliczne drzewa nie mogą żywności dodać. Na koniec jej i na powietrzu szukają, dziwnymi kształty ptaki łapając a strzelając ku rozkoszy swojej.