Kserkses590, on wielki król, gdy był niezliczone wojsko na Grecją wywiódł, tedy pochlebnicy około niego zaskakowali, powiedając, iżby trzeba i szyrszego świata, i przestrzeńszego morza na takie wojska. Powiedali, „iżby tego przestrzegać, aby się Grekowie nie dowiedzieli o takim wojsku, bo pewnie ucieką z majętnościami swymi, a my nie będziemy mieli co brać”. To tu sobie miasta, zamki upraszali. Jedenże się obrał Lacedemończyk, który mu powiedał591: „Królu, dla miłego Boga, miej się na pieczy, bo aczci to wojsko wielkie, ale barzo nierządne a swowolne, a tam przydziesz na ludzi rządne a barzo sprawne”. Potym także się sstało; ony wojska marnie były rozgromione i sprośnie porażone, król z wielką lekkością ledwe ujechał i potym on Lacedemończyk był w wielkiej sławie i powadze u niego. A tu patrz, co pochlebstwo umie, a co prawda, bo ta zawżdy górą latać musi jako orzeł, a gdzie się spuści, nie lza, jedno jako orzeł ptakiem, tak się też ona sławą a poczciwością obłowić musi.

16. Rzemięsła pochlebników

Abowiem przypatrz się jedno tej ordzie, jakich oni dziwnych sztuk a hanszlaków w tym swoim rzemięśle używają. Abowiem patrz, gdy panu jakiemu albo książęciu co się foremnego592 pozdarzy, albo w turniru593 jakim, albo w gonitwie jakiej, jakoż to poczciwemu panu nic nie szkodzi, kiedy ostrożnie, Boże uchowaj dla jakiej przygody z nieszczęścia, jako się niedawno królowi francuskiemu sstało, tedy wnet naszczuwacze zaskakują, więc tu sobie po cichu rzkomo szepcą, ale tak, aby przedsię pan słyszał: „Bracie a widziałeś, toć to prawy594 Hektor595”. Albo jeśli jako pięknie na nim szata leży, tedy także drugiemu szepce: „A prawda, iż prawy Hiszpan”. Ba, prawda, nokciu596, iż Iżpan, bo by był iż chłop, tedyby tak nie chodził. Abo gdy przydzie jaka nowinka, iż gdzie ludzi co urwano albo co porażono, ali z niego wnet Aleksander Wielki.

A tak dziwnych a dziwnych najdziesz sztuk w tym jaszczorczym nasieniu, którymi kąsają a szczypią nie tylko pana, ale i wiele ludzi, a na koniec i sami siebie. A tak jeśli czego trzeba wielkiemu stanowi597, tedy wiernej rady a prawdziwego przyjaciela, co by mu prawdę mówił. A nikomu oń nie trudniej, jedno wielkiemu stanowi. Bo jedni nie śmieją, drudzy też folgują598 rzeczam swojem. A wielki stan gdzieby się takiego dopatrzył a doświadczył prawego a życzliwego człowieka, iżby mu prawdę mówił, gdyż żadny przypadków swych obaczyć nie może, a każdemu się swe sprawy podobają, miałby ji, jako ono powiadają, i w złoto okować.

Abowiem podszczuwacz a na co on innego pana przywiedzie, jedno na złą sprawę jego, skąd mu i upadek, i zła sława snadnie uróść może. A przedsię mu to nigdy na dobre nie wynidzie, jako onemu rodgisarowi599, co był mosiądzowego wołu uczynił tyranowi, co w nim ludzi męczyć miał, i musiał to ukazać sam, jako to być miało600. I potym napisano na jego grobie: Consilium malum consultori pessinium. To jest: zła rada zawżdy temu bywa naszkodliwsza, kto ją wymyśla. Ale poczciwy pan albo poczciwy człowiek, świętą cnotą a prawdą ozdobiony, już nie umie nic mówić ani myślić, jedno co sławie a poczciwości należy.

A tak tym, którzy są uczciwi stróżowie, i sławy pańskiej, i stanu pańskiego, trzeba tego pilnować, aby w każdym uniesieniu nadobnie pana przestrzegali, nie upornie, ale z przypadku601, a pięknymi słowy, nie jawnie, ale po cichu, i to z daleka nań zaszedszy, a jakoby z pożartku602603 jakiego. Bo stan wielki może być snadnie obrażony, że mu przykre upominanie może więcej zaszkodzić niżli pomoc. Ale gdy się pan ubłaga, albo przez jakie przypowieści, albo przez jakie przytoczenie rzeczy, ku każdemu słusznemu postępkowi snadnie może być przywiedzion. A czasem też nie zawadzi i opponere604, bo przysięga dociska.

A tego iście bądź każdy ist605 a pewien, ktokolwiek świętą prawdę a cnotę weźmie przed się, iż ci zawżdy górą jako sokół latać musi, a zawżdy się wszem dobrym obłowić musi. A fałsz, a nieprawda zawżdy ponuro a nisko nad ziemią jako pustułka606 włóczyć się musi, tylko motyle a chrząszcze łapając. Bo prawda święta, chociaj się trochę zakryje jako słońce za górę, ale patrzaj, jako zasię jasno wzejdzie, a zawżdy temu, kto ją mówi, jasno świecić musi i znacznie na dobre zawżdy wyniść musi. Bo tego i sam Pan poświadczyć raczył, iż: „Kto z prawdy jest, ten prawdę mówi, a światłość jego nigdy nie zginie607”. Jako i Dawid pisze, iż prawda a sprawiedliwość, potkawszy się na drodze, obłapiły się608 i pocałowały się609, bo się to wszytko prawie na jednym gniaździe lągnie: prawda, cnota a sprawiedliwość. A kogo się ty panie imą, może się szczęśliwym zwać na świecie.

Kapitulum IV

1. Jako się ma poczciwy szlachcic w swym szlachectwie zachować i co jest prawe szlachectwo

A gdychmy już przebrnęli stany a urzędy i powinowatości pospolite, już też pomy610 do poczciwego szlachcica, co jest powinien i jako się w swym stanie stanowić i zachowywać słusznie ma. Abowiem na tym wszytko należy, aby był żyw cnotliwym, poczciwym, pobożnym a pomiernym swym żywotem, nikomu nieszkodliwym, a każdemu wiernym a prawdziwym. A to jest pewna a nieomylna rzecz, że stan takiego każdego, w jakimkolwiek przypadku będzie postanowiony, zawżdy kwitnąć musi, a zawżdy sławnym a ozdobnym okazać się musi. A jako o nim Pismo powieda, iż zawżdy stanie między inszemi stany jako drzewo cedrowe na Libańskich Górach611, które osobniejszą612 zieloność i wonność dawa z siebie nad insze głuche a proste drzewa. A nigdy od żadnego wichru poruszon nie będzie, a będzie zawżdy wdzięczny a znaczny między wszytkimi innymi stany, nic się nigdy nie lękając onej starej przymówki świeckiej, iż: kto na się co czuje, mnima, aby o nim wszyscy szeptali, jakoż to pospolicie bywa.