6. Szlachcicowi poczciwemu nic skromna wspaniałość nie wadzi

A wszakoż szlachcicowi poczciwemu, który już będzie umiał uskromić szarą a niepotrzebną pychę w sobie, nic mu nadobną wspaniłość pomiernie ozdobiona nie wadzi, która ma być jako krzyształ przeźroczysta, nic do siebie ani wszetecznego, ani nieuczciwego nie przypuszczając, która się zawżdy w poważnej a roztropnej myśli ciągnie jako piękny płomień ku górze. A wszakoż jako w każdej rzeczy, także i w tej zwłaszcza trzeba strzec nadobnej a uważonej pomiary, gdyż to mędrcy zawżdy onym łacińskim wirszykiem naprzedniejszą cnotą zwali: Modus omnium est pulcherrima virtus636, gdyż każda rzecz nazbyt wysilona zawżdy szkodliwa bywa. I koniowi na zawodzie, gdy mu wolno wędzidła puszczą, a iż się wysili, tedy czasem ledwe kłusem do kresu przybieży. I zboże wysilone nigdy plenne nie bywa.

A wszakoż też widamy637 owę zapadłą a nikczemną myśl, iż się też ni nacz638 dobrego nie przygodzi, gdy chłop siedzi jako kozieł z zawieszoną brodą, a ni o czym639 dobrym nie myśli, jedno tylko jako kozieł o kapuście, a tylko tych lekkich rzeczy, a tych jedno, co przed sobą widzi, a które się oczom podobają, pilnuje, iż też już tam każda wspaniłość upaść musi, już ponuro między ludźmi ozdobnymi chodzić musi. A nacudniejszy koń, gdy go szpetną a zdrapaną gunią640 zakryją, tedy i oszpetnieje, i nie tak dobrej myśli będzie. Także też myśl wspaniła człowieka poczciwego, gdy będzie brudną ponurością a tępością pokryta, także też sszpetnieć641 i znikczemnieć musi. A wszakoż każda rzecz to napiękniejsza, która bywa piękną pomiernością na wszem nadobnie ozdobioną.

Kapitulum V

1. Jako poczciwy człowiek wszytki cnoty w sobie zdobić powinien, a napirwej sprawiedliwość

A iż między wszytkimi cnotami bezpiecznie to każdy rzec musi, iż to jest naprzedniejsza cnota sprawiedliwość, a już się do tej wszytki inne cnoty ściągać muszą jako rzeki do morza. Bo gdzie zastąpi642 sprawiedliwość, już ustać musi łakomstwo, już gniew, już zazdrość. Bo kto będzie pomniał na sprawiedliwość, wszytko to w nim upaść a ustać musi. A tak poczciwemu człowiekowi nie ma być nic inszego na więtszej pieczy, jedno ta święta a przedniejsza cnota sprawiedliwość. Przeto poczciwy człowiek ma pilnie przestrzegać, aby go ani stan żadny, ani szlachectwa, ani żadna wspaniałość od innych cnót nie odciągała, a zwłaszcza od tej świętej sprawiedliwości, a od tego wszech cnót prawego celu.

A sprawiedliwość nic inszego nie jest, jedno to każdemu przywłaszczyć643, co czyje jest. Także poczciwy każdy człowiek napirwej sam się nadobnie rozmierzywszy, a rozsądziwszy się w sumnieniu swoim, jeśliby co komu winien został, tedy bez wszej srogości prawa, bez wszego przymuszenia, miałby się i z powinności bojaźni bożej, i z powinności cnoty każdemu usprawiedliwić, a to każdemu przywłaszczyć, co komu słusznie należy. Także i każdy, jeśliby był kto w twym poruczeniu, tak sługa, jako poddany, staraj się, aby nikomu nic winien nie został, a iżby każdemu słusznie było, co komu należy, nagrodzono. Abowiem już tu dwu ucieszysz, i owego co mu się krzywda nagrodzi, i owego co był krzyw, iż się już frasować nie będzie, a w pobożnym pokoju sobie zostanie. Abowiem to już wszyscy wiemy, że i u Boga, i u ludzi nie masz nic wdzięczniejszego, jedno dobrowolna a święta sprawiedliwość, skąd pokój i sława, i miłość, i na wszem dobre zachowanie każdemu się u każdego stanu snadnie umnożyć może, a k’temu sobie wdzięczny pokój uczynić i myśl swobodną, która jest droższa nad wszytko złoto.

Antystenes644, on atenieński mędrzec, gdy go pytali, aby im dał swe zdanie, jakoby każda rzeczpospolita nalepiej a namocniej mogła być postanowiona, tedy tak powiedział, iż: to może kilkiem słów odprawiono być; abowiem to jest namocniejsza rzeczpospolita, gdzie na złego i dobrego równe baczenie bywa. Powiedzieli mu: „To nie może być, bo insze baczenie musi być na złego, a insze na dobrego”. Powiedział filozof: „Toć ja wiem, ale ja powiedam, iżby było równe, to jest, aby się dobremu wedle cnoty jego równo płaciła dobroć jego, a złemu wedle niecnoty jego, aby się też równo płaciła niecnota jego”. Abowiem patrz każdy, iż nie tylko rozszyrzone królestwa albo zacne a wielkie miasta, ale i namniejszy dom człowieka poczciwego, jeśli bez tego zacnego klenotu a bez tej świętej sprawiedliwości słusznie postanowiony być może; gdyż na tym gniaździe już każdy występek ustawać musi, a każda cnota zdobić się musi, gdzie zły będzie karan, a dobry miłowan. Już zły musi przestać być złym, bojąc się srogości karania, a dobry z miłości cnoty, widząc, iż go z tego miłują i na pilnej łasce i baczności mają.

2. Jako barzo tym świętym klenotem, sprawiedliwością, niedbale zatrząsamy

Ale, ach niestoteż, jako tym świętym klenotem póty czasy bezpiecznie zatrząsamy, to już każdy rozeznać może, jeśliże tak, jako ten sławny filozof powiedał, iżby na żadną osobę inną baczność nie była, jedno aby równo złemu, jako i dobremu wszytko się oddawało. Niechajże się jedno ukaże Żydek z misą szafranu albo z kilkiem par czyrwonych złotych, ujrzysz, alić wnet druga strona, co z gołymi rękoma przyszła będzie miała pewną dylacją645 albo ad deliberandum646. Już drzwi każdemu, który przydzie z próżną dłonią, zawarte będą, już pewnie poczekaj do jutra. A snać oni pogani na to zawżdy lepszą pieczą647 mieli, co o nich czytamy, niżli my dziś krześciani, chociachmy poznali wolą Pańską i srogi gniew za ten grzech jego.