Kapitulum IX
1. Tu już będzie po tych wszytkich przypadkoch, jako poczciwy człowiek on szkodliwy przypadek gniew w sobie i ukrócić, i umiarkować, i jako się w nim ma i obchodzić, i sprawować
A gdyżechmy już odprawili różne przypadki człowieczeństwa naszego, a jako mają być obaczywane970, i jako mają być hamowane i skromione w przyrodzeniu naszym, już też pomy971 do starszego występku naszego jako do fontany972, do którego się mało nie wszyscy do rady schodzą, to jest do gniewu szkodliwego. Bo już łakomstwo jako łakomstwo, to wżdy potajemnie łupi, także obżarstwo, opilstwo i inne przypadki. Ale to pan taki, co i łupi, i bije, i rozmaite szkody narodom ludzkim czyni.
Abychmy o jego miłości innego świadectwa nie mieli, tedy się jedno przypatrzmy sprawie i postawie jego, tedy to pewnie obaczymy, iż to pan niebarzo dobry musi być. A wspomni sobie jedno kto, jeśliś widział kiedy prawie tym to gniewem zapalonego człowieka; aczkolwiek ten przypadek jadowity nie jest jakoby dziedziczny w ciele człowieczym, także i w innych źwirzętach, ale jest wzruszenie jakieś a zapalenie żółci, krwie i innych wilgotności cielesnych; jako to i w źwierzętach widamy, iż będzie pokorne, łagodne, a gdy się wzruszy a zapali, tedy jest dzikie, srogie, a na poły szalone. Patrz na konia, gdy się zapali, a on z onego cichuczkiego skinie się wnet jako szalony, będzie drżał jako ryba, oczy mu się zapalą jako pochodnie, będzie kwiczał, ryczał, kąsał, wirzgał, owa wszytko musi odmienić w sobie. Także też i wół będzie chrapał, sapał i rogami strzęsał, piasek nogami rozmietował. Także też i pies na kij, na miecz pobieży, czymkolwiek nań ciśniesz, to będzie kąsał. Także i wieprz, patrz, jako się na ludzi wnet będzie puszczał, zębami zgrzytał aż piany z niego pocieką. Owa każde źwirzę w tym przypadku musi sprośnie973 odmienić przyrodzenie974 swoje.
A wszakoż i w źwirzętach ten srogi przypadek jeszcze wżdy umiarkowańszy jest niżli w tym szlachetnym źwirzęciu, co ji człowiekiem zową, chociaj jest i rozumem, i poczciwością ozdobione, jako prorok o nim powieda. Abowiem mędrcy oni starzy tedy gniew człowieczy doczesnym szaleństwem zwali, jakoż kto się temu przypatrzy, barzo to snadnie rozezna, iż jest coś barzo podobnego k’temu, a jeśli nie ku szaleństwu, tedy ku sprośnej chorobie jakiejsi.
Azaż nie widamy, jako z onej nadobnej a łagodnej twarzy wnet się stanie sprośna, sroga, zadęta, zabladła, że straszno na nię patrzyć? Azaż się ony zapalone oczy we łbie wiercieć nie będą jako u szalonego? Azaż nie drżą wargi? Azaż nie zgrzytają zęby? Azaż może spokojem postać? Jedno się wierci, kręci, nogami depce, a nie wie, gdzie się wrazić. Azaż ręce spokojem zadzierżeć może? Jedno imi kiwa, grozi, a jeśli się pomścić nie może, tedy albo się drapie, albo z szalonego łba włosy skubie. Już mowa, już wzrok, już słuch, już wszytki zmysły w nim sprośnie się odmienić muszą, a żadna władza przy słusznej swej mocy już tam zostać nie może. Już ni rozum, ni pamięć, ani baczenie żadne tam spełna być nie może. Już wszytki boże inne dary, które hojnie nad inne źwirzęta nadane mamy, władzej swej ani urzędu swego żadnym obyczajem używać nie mogą, gdyż już marnie tym sprośnym przypadkiem zgwałcone a zniewolone być muszą.
2. Jako są szkodliwe przypadki z gniewu
Patrzże zasię, co za szkody a co za przypadki z tego tak szkodliwego zajątrzenia uróść i umnożyć się muszą. Naprzód niemoc pewna z onego tak wzruszonego a zgwałconego przyrodzenia, tak jako to często widamy, snadnie przypaść może. Potym zła sława, bo już tam i sam na się, i na kogo, cokolwiek od kilka lat wie, snadnie wywoła, a nic już tam zatajono być nie może. Więc omierżenie ludzkie, bo się już więc wszyscy tam zbieżą się mu dziwować jako niedźwiedziowi. Jedni hamują, drudzy też jako psu łają, a złym człowiekiem nazywają. Acz potym nędznik tego wsztkiego, obaczywszy się, żałuje, ale nie wczas, sprawiwszy już wszytko, co trzeba.
3. Gniew a rozgniewanie są od siebie różne
Abowiem gniew a rozgniewanie są od siebie ty dwie rzeczy jakoby niejako różne, jakoby pijany a opilec. Bo pijany to jest, co nie ustawicznie, jedno iż mu się też to z czasem upić trafi. Ale opilec jeszcze nie wie, jeśli żyw, a już znowu konwie podle siebie maca. Także rozgniewany ten jest z czasem a z przypadku, ale gniewliwy, co już wziąwszy co przed się, już się ustawicznie gniewa, a długo się uskromić w onym swoim przedsięwzięciu nie może. A to jeszcze szkodliwszy, bo z takiego przedsięwzięcia już się więcej złego namnożyć może, niżli z owego do czasu rozgniewanego. Acz ci i owo zły975, bo już bywa, acz krótki, ale z szaleństwem na poły.