Bo najdziesz drugiego takiego, co będzie uprzejmie tego szukał, aby mu nałajano abo go uderzono, aby mu jedno potym co za to dano, albo przepraszano, i na takiego trzeba baczenie mieć. Abowiem gniew takiego człowieka albo ona przyczyna do gniewu, której on podawa, jest jako onego psa na łańcuchu, co się tylko targa a nic uczynić nie może. A jako mu dasz kęs chleba, aliści się on płaszczy a marda1035 ogonem od radości.

Też w hamowaniu gniewu trzeba uważać osoby. Bo jeśli poważniejszy, tedy go z wstydem hamować a poczciwie upominać masz, tedy i sam k’sobie snadnie przyść może. Jeśli też podlejszy, tedy go też czasem i pogróżką pohamować możesz, aby się nie wspinał z motyką na słońce. Augustus, cesarz wielki rzymski, gdy był proszon od jednego pana swego, aby też u niego w domu był, a uczynił mu tę poczciwość1036, i był u niego Augustus, i uczynił on pan fest1037 wielki jako prze1038 cesarza. Z trefunku młodzieniec jeden stojąc u służby szklenicę kosztowną kryształową stłukł. Pan rozgniewawszy się kazał go wnet, ułapiwszy, do sadzawki wrzucić, gdzie mureny1039 były, srogie ryby morskie, aby go roztargały. Tedy nędznik jakoś się onym wywinąwszy, co go już wiedli, uciekł. I przybieżawszy do gmachu, padł u nóg cesarzowi. Cesarz się pytał, co by się to działo. Gdy się wszytkiego dowiedział, kazał wnet onę służbę1040 wszytkę potłuc, powiedając onemu panu: „Aza to tobie przystało za jednę szklenicę niewinnego człowieka tak srogą śmiercią stracić?”. Powiedział on pan, iż: „mię zagniewanie k’temu przywiodło”. Powiedział mu cesarz: „Azaż gniew który może być dobry bez rozmysłu?”. Potym kazał cesarz przynieść srebrną służbę i dał onemu panu, co stało trzykroć za jego, powiedając mu: „Rozmyślajże się potym, gdy co masz z gniewu uczynić. A tak tu sobie uważ, co to jest rozważny umysł poczciwego człowieka”.

A tak widząc tak sprośny przypadek przyrodzenia naszego, nie lza poczciwemu człowiekowi, jedno ji rozważać a onym wszech spraw królem, poważnym rozumem wszytko w sobie miarkować. Bo gdzieć tego w radzie swej mieć nie będziemy, pewnieć nam wszytko opak pójdzie. Azaż tu długi czas mieszkania naszego? Azaż nie lepiej, iż po śmierci ty słowa wdzięczne zostawimy po sobie, iż wżdy rzeką, iż to był dobry, cnotliwy a poczciwy człowiek, a cokolwiek czynił, wszytko z rozmysłem czynił. Abowiem tu do czasu siedzimy, jako w jakim dymie parskając, i gniewamy się nad nim, a tego nie baczymy, iż i z dymu wyniść musimy, i dym barzo prędko przeminąć może. A tak każdy poczciwy ma się pilnie rozmyślać na każdą sprawę swoję, aby jej zawżdy z nadobnym rozmysłem a za radą sławnego rozumu poczciwie używał.

Kapitulum XI

1. Tu już będzie jako poczciwy człowiek, uważywszy występki i ich przestrogę, jako się zasię ma cnotami sprawować, a napirwej świętą prawdą

Jużechmy się nasłuchali, jakie są wady a przymioty przyrodzenia człowieczeństwa naszego i jako są szkodliwe, i jako się ich przestrzegać, i jako je też hamować w sobie mamy. Już się też udajmy do cnót, jako ich poczciwy człowiek i używać ma, i jako to jest powinien dla więtszej ozdoby swojej. A nie wiem, aby między wszytkimi nie była naprzedniejsza prawda, bo iście wiele na tym zacnym filarze inszych cnót się zbudowało. Bo gdzie prawda zawije gniazdo swe, już i sprawiedliwość, już i stałość, już i pomierność, już i roztropność, i insze wszytki cnoty, nie lza, jedno się przy niej osadzić muszą. Abowiem wszytki rzeczy są na świecie jako kwiecie polne, które na wiosnę pięknie zakwitną, ku jesieni poschną, a na wiosnę aliści się zasię znowu błyszczą. Także też ty przypadłości nasze od szczęścia wszytki się mienić a mieszać muszą, jedno święte cnoty, ty nas aż do grobu doprowadzić mają, a i po śmierci między ludźmi pozostałymi tedy nas nieśmiertelnymi czynią, a poczciwą sławą zawżdy pamiątkę naszę obwoływają, tak iż mało nie jako na poły żywi między ludźmi chodzimy.

Abowiem gdy się cnotami sprawować będziemy, już o tych innych przypadłych rzeczach pewne od Pana obietnice mamy, daleko pewniejsze, niżlibychmy ich u świata z nawiętszym staraniem szukać mieli. Bo już obiecuje cnotliwemu kąty wszytki jego napełnić bogactwem, i zacnymi poczciwościami na wszem ozdobić stan jego. A tu sobie uważ, co to jest cnotliwie a poczciwie żyć i panem bez kłopotu być, i sławę, onę wielką królową, zawżdy po sobie mieć1041, i pięknego a spokojnego żywota sobie wedle myśli swej na wszem użyć, a w nim się ustawicznie kochać.

2. Co jest prawda

A iż prawda na wszytki cnoty jest prawie jako majowy deszcz na wszytki zioła na ziemi rostące, bo i sam Pan tym przezwiskiem mianować się raczył, podobno to musi być nie leda coś, tedy ją iście każdy poczciwy człowiek na wielkiej pieczy mieć ma, aby słowa jego wedle rozkazania Pańskiego zawżdy były: „jest — jest, nie masz — nie masz”, a iżby się z nią nie uchylał, jako stara przypowieść jest, ani na lewo, ani na prawo. Abowiem to jawnie widzimy, niechaj będzie kto ozdobion napiekniejszą urodą, nawymyślniejszymi kształty1042 i ubiory, niechaj też będzie ozdobion i statecznością, i pomiarą, i powagą wspaniłą, a jeśli prawdy nie będzie, a będzie słówka dziwnie przegryzował, a ludzie to jawnie baczą, tedy to przedsię śmieszny pan będzie.

A iście nie darmo oni zacni a święci przodkowie naszy ten obyczaj między się puścili, a pewnie, iż potrzebny, iż: czyń, co chcesz, żartuj jako chcesz, przymawiaj, jako chcesz, wszytko to może być dworskimi obmówkami poczciwymi zakryto i obmówiono. Ale jako się kto z nieprawdą na plac wytoczy, to już tam dalej od gęby żadnej apellacyjej nie masz. Snadź byli obaczyli, iż to miało być coś szkodliwego w poczciwych ludzkich sprawach. Bo jakoż tak jest, iż choćby też tam jaka insza poczciwemu człowiekowi na umyśle jego przywrzała przywara, tedy tym szlachetnym płaszczem z sławnej prawdy urobionym snadnie zawżdy może być pokryta, a snadnie zawżdy może być ozdobiona. A możemy to właśnie przedniejszym klenotem nazwać człowieka poczciwego.