8. Stałemu sercu wszytko równo

Abowiem stałemu a wspaniłemu sercu, cożkolwiek od szczęścia albo od nieszczęścia przypadnie, wszytko to u niego, jako on sam chce, może być uważano. Bo jeśli mu co przypadnie od szczęścia, albo bogactwa jakie, albo upominki, albo dary jakie, albo cożkolwiek wesołego a wedle myśli jego, to już on onę radość i onę pociechę może w sobie umiarkować jako chce. A najdziesz drugiego z taką postawą, by go nawiętsze szczęście potkało, tedy on przedsię jakoby o to nic nie dbał, a to wszytko wspaniłość myśli czyni. Jeśliże też co nań niefortunnego a na wszem nie k’myśli przypadnie, nic to wszytko u niego, już on na to nie odmieni wesołej twarzy i postawy swej. A czemu? Iż go rozum a ona wspaniłość jego sprawuje. Abowiem szczęście i nieszczęście przypadki z czasem dać mogą, ale umysłu stałego albo też postrasznego, tego nikomu ani dać, ani odmienić przypadki żadne nie mogą, jeśli tego sam w sobie każdy nie umiarkuje.

Abowiem ta zaziębła myśl, co się to rozumem a stałością nie sprawuje, a chociaj jeszcze nic na nię nie przypadnie, a już się i podobieństwa przyszłego lęka, powiedz mi, jeśli kiedy bezpieczna albo wesoła być może? A kto dobrej myśli nie używa, a jako ma być nanieszczęśniejszy na świecie? A snaćby już zarazem mało nie lepiej w jaką kapicę1082 albo w kartuzy wleźć, a na koniec abo się obiesić1083 a razem odcirpieć, niżli tak nędznego a zakwaśniałego żywota długo używać. Bo dobrzeć się jest na przyszłe rzeczy rozmyślać, a o nich się z miłymi przyjacioły namawiać, jakoby im zabiegać, ale się już nie tak trwożyć, jakoćby już tuż z siekierą nad głową stano. Abowiem kto tego w sobie roztropnym rozważeniem a rozumem nie umiarkuje, już jest więzień na poły, a jakoby jaki łańcuch ciężki na szyi, tak onę zabolałą a zafrasowaną myśl na sobie ustawicznie nosi.

Ale gdzie wspaniła myśl a bezpieczne serce nic go nie zatrwroży, nic go nie uniesie. Rozpomni1084 sobie na ony zacne hetmany, co bitew małych przegrawali, a wielkich zasię wiele wygrawali. Wspomni sobie na ony pogorzałe miasta, zamki, domy, a ony się znowu i bogaciej, i ozdobniej pobudowały, a ludzie się już w nich zapomogli i znowu wesołej a dobrej myśli używają. Wspomni sobie, iż z odmiennością czasów wszytko się łamać a padać musi, a nic nigdy trwałego być nie może. Rozważy sobie, gdzie się podziały ony babilońskie wieże, ony piramides tak mocne, słupy, co je po kilkanaście tysięcy ludzi przez wiele lat budowali, na których sobie oni wielcy królowie groby dla wiecznej pamięci budowali. Rozważy sobie, gdzie się podziały ony zacne a mocne miasta, które jedny zburzeniem srogiem, drugie też trzęsieniem ziemie straszliwie poginęły. A nie tylko miasta, ale i insuły1085, albo po naszemu krainy, które abo ogień popalił, albo srogie morze zatopiło. Gdzie ony marmory twarde żelazy skowane. Gdzie ony góry abo skały, co je flagi1086 morskie rozwaliły. Gdzie oni dziwni mężowie abo oni srodzy bojownicy, co na jednym świecie przestać nie chcieli, a drugiego szukali. A tak rozmyśliwszy się na tak wielkie a poważne rzeczy, iż nigdy trwałe być nie mogły, nic sobie dobrej myśli nie kazili, a czemuż ty sobie o kęs tej swej nędze albo o żywot swój, co wszystko nie w twej, ale w bożej mocy jest, głowę ustawicznie frasować a zawżdy uboleć masz, a nigdy dobrych czasów nie użyć, a zawżdy na poły obumarły chodzić?

9. Stateczna myśl zawżdy wesoła

A tak stała postanowiona1087 myśl człowieka rozważnego, nie lza, jedno iż zawżdy wesołych czasów używać musi, a nigdy się ni ocz zafrasować nie może. Już mu niestraszne żadne nowinki, już mu niestraszne żadne pogróżki niebieskie, żadne praktyki1088 ani żadne zasępione na przyszły upadek jakie planety, gdyż to słyszy zapewne od Salomona, iż taki człek myśli wspaniłej a rozważnego rozumu zwycięży a opanuje wszytki biegi niebieskie. Gdyż słyszy ono nieomylne poselstwo do siebie przez proroka od Pana wskazane, gdzie tak mówić raczy: „Bych się tak barzo rozgniewał na świat, iżbych ji zniszczyć a wykorzenić do końca chciał, albo morem, albo głodem, albo mieczem, albo srogiemi zwierzęty, a ukaże się przed obliczność moję ktokolwiek z tak statecznym umysłem a z tak nieodmienną wiarą, jako był Jop, Daniel abo Noe, już inszy mogą poginąć, ale ten pewnie zbawi duszę swoję”. A oczże się tu stateczny a stały trwożyć ma? A czegóż się lękać ma, gdy sobie uważy przeszłe, przyszłe i teraźniejsze rzeczy? Bo przeszłych już się lękać nie trzeba, o przyszłych jeszcze żadnej pewnej wiadomości nie masz, w co się obrócą i co się z nich sstać ma, a terazejsze też już sobie rozumem rozważa, co z nimi czynić, a k’temu po sobie ma nieomylne obietnice Pańskie; tedy zawżdy wesół, tedy zawżdy z przespieczną myślą sobie stoi jako ono mocne drzewo, które się wiatru żadnego nie boi, a zawżdy sobie z ochotną myślą czasów swych i poczciwego żywota swego a w wielkiej rozkoszy ustawicznie używać musi.

Kapitulum XII

1. Jako gdy już kto, uchodząc zbytków wyżej1089 napisanych, a imie1090 się cnót, to jest prawdy i stałości, i innych, tedy mu już do tego przyjaciela trzeba, a tu będzie nauka i jako ji poznać, i jako się przeciw jemu1091 zachować

A gdy już z łaski Pańskiej poczciwy człowiek tak się obaczy, iż będzie umiał w sobie zbytki pokarać, a cnotami się zdobić, tedy mu już nawięcej do tego przyjaciela potrzeba, z kim by się bezpiecznie o tym i namówić, i co niepotrzebnego w sobie uskromić, i czasów wesołych a żywota pomiernego a nadobnie na wszem ozdobnego i bezpiecznego użyć. Abowiem kto tego nie ma, już wiele nie ma, a jest jako malowany obraz jaki na ścienie, co na wszytki patrzy, a z żadnym nie mówi, abo jako on żubr odyniec, co go od siebie stado wybije, iż jedno s,am pustopas chodzi, a żadnego społku z innymi zwierzęty nie używa. Abowiem która może być wdzięczniejsza rzecz jako miły przyjaciel, który już wszytko a wszytko społu z tobą niesie, i smutek, i wesele, i szczęście, i przygody także złe i dobre, i wszytkę majętność swoję zawżdy czasu potrzeby jakiej rad by z tobą zawżdy na poły rozdzielił. Już dwie skrzyni za jednę, dwa domy za jeden, dwie stajni za jednę. Już gdy się zjadą wszytko miło, wszytko wesoło, a wszytko jakoby się śmiało. Już wszytko, co się nie k’myśli wodziło, a co we łbie jako w kotle wrzało, to się snadnie1092 wnet uspokoić a w dobre się obrócić może.

A wszakoż tu trzeba rozważnego umysłu, i jako go poznać, a poznawszy, jako ji1093 sobie ważyć, a strzec tego, aby nigdy nie był niczym obruszon. Abowiem wierz mi, iż i to nie leda węzeł, niżli1094 sobie prawego przyjaciela postanowisz. Bo jako go ty próbować chcesz, wierz mi, że i ty długo u niego na próbie być musisz. Abowiem rozmaite są kształty a próby, niżli kto prawego przyjaciela prawie doznać może. Abowiem wierz mi, iż niejeden kształt a sprawa w różnych przyjaźniach bywa. A jest tych kilko różności w tych przypadłych a nowo nabytych przyjaźniach. A trzeba oculate1095 stępać1096, niżli się kto w tym dostatecznie obaczy.