Przeto porzuć wczas gniew, usłysz me żądanie,
Nie okazuj mi tak niełaskawej twarzy,
Prze2 którą żal srogi serce moje żarzy.
Nieznośnej żałości i ciężkiej tęsknice
Żałośne łzy, które kropią smętne lice,
I gęste wzdychania jawny znak dawają,
Choćbym słowa nie rzekł, tak na cię wołają:
„Przecz3 okrutnie męczysz tego, coć w twem prawie?
Nie przystoić srogość, zlituj się łaskawie!”