Przyjrzyjmyż mu się bliżej.
SGANAREL
ściskając butelkę
A szelmeczko, jak ja cię lubię, ty flaszczyno mała.
zaczyna śpiewać; spostrzegając Walerego i Łukasza, którzy go śledzą, zniża głos:
Już radość mną kołysze...
widząc, iż śledzą go coraz bliżej
Cóż u diaska! czegóż chcą te dryblasy?
WALERY
do Łukasza