102. Krótko (...) żywię. — Odwieczny, jak widzimy, „światowy” sposób mówienia komuś w oczy nieprzyjemnych rzeczy, niby jako zasłyszanych i którym się bynajmniej nie wierzy! [przypis tłumacza]
103. wdzięczna jestem szczerze — Można się domyślić, że podczas przemowy Arseny w Celimenie wszystko się gotuje z wściekłości. Mimo to panuje nad sobą: z uśmiechem, może trochę mieniąc się na twarzy, słucha jej do końca, po czym odpowiada drżącym z początku cokolwiek, później coraz jadowitszym głosikiem. [przypis tłumacza]
104. zacności wprost niepospolitej — z przesadą, przedrzeźniając Arsenę. [przypis tłumacza]
105. Gdy bije swoich ludzi i nędznie ich płaci — jadowicie, z przyciskiem. [przypis tłumacza]
106. Lecz blanszuje policzki i wdzięczyć się lubi — jadowicie, z przyciskiem. [przypis tłumacza]
107. ku żywym nie umie ukryć pożądania — jadowicie, z przyciskiem. [przypis tłumacza]
108. wzięłam cię w obronę — znów przesadnie, przedrzeźniając Arsenę. [przypis tłumacza]
109. że w cudze sprawy wglądasz (...) głos boski. — Te osiem wierszy wolno i dobitnie. [przypis tłumacza]
110. tym, których do tych zadań powołał głos boski — W tej epoce, epoce Port-Royalu, dewocja ludzi świeckich, czyniących sobie powołanie z kierowania sumieniami drugich, była nader rozpowszechniona. Dewocja zaś jako zakończenie kariery miłosnej u kobiety jest zbyt częstym zjawiskiem, aby Molier mógł jej nie utrwalić w postaci Arseny. [przypis tłumacza]
111. Zbyt wiele przypisuję (...) żywię. — Ostatnie wiersze są dosłownym ironicznym powtórzeniem ostatnich słów Arseny. [przypis tłumacza]