Jak to! Wszak on mnie grzmocił.

SKAPEN

Nie, panie, mnie walił po moim własnym grzbiecie.

GERONT

Cóż ty pleciesz? Przecież dobrze czułem i czuję do tej pory.

SKAPEN

Ależ nie, mówię; ledwie końcem kija musnął pana kilka razy.

GERONT

Powinieneś się był odsunąć nieco, aby mnie oszczędzić...

SKAPEN