Po kiegóż licha oni mnie walą?
SKAPEN
wciskając mu głowę do worka
Panie, ostrożnie; z jakie pół tuzina żołnierzy tu idzie.
Udając głosy wielu osób naraz:
„Dalej, dalej, musimy znaleźć tego Geronta, szukajmy wszędzie. Nie żałujmy fatygi. Zbiegnijmy całe miasto. Nie omińmy żadnej kryjówki. Przetrząśnijmy wszystko. Węszmy na wszystkie strony. Gdzież teraz pójdziemy? Skręćmy w tę stronę. Nie, w tamtą. Na lewo. Na prawo. Nie, nie. Owszem, właśnie”.
do Geronta swoim głosem
Niech się pan dobrze schowa.
„Hej, towarzysze, przecież to jego służący. Dalej, łotrze, musisz nam powiedzieć, gdzie pan”.
Aj, aj, panowie, nie szarpcie mnie tak.