Jedna władać, a druga ma się korzyć przed nią;

I posłuszeństwo, jakie okazują radzi,

Żołnierz swemu wodzowi, co go w bój prowadzi,

Pachołek panu, ojcu synaczek pokorny,

Przełożonemu swemu braciszek klasztorny,

Niczem jest jeszcze wobec owej uległości,

Cichego posłuszeństwa, nieśmiałej miłości,

I szacunku, co serce małżonki przenika,

Dla swego męża, pana, władcy i zwierzchnika.

Skoro on na nią wzrokiem surowym potoczy,