Jej świętą powinnością spuścić zaraz oczy,

I nigdy w twarz mężowi spojrzeć się nie waży,

Zanim on ją łaskawem spojrzeniem obdarzy.

Choć dziś kobiety nieraz depcą te zasady,

Niechaj cię nie uwodzą ich zdrożne przykłady;

Strzeż się iść śladem owej płochej zalotnicy,

O której sprawkach krzyczą bodaj na ulicy;

Strzeż się folgę poszeptom dawać złego ducha,

To znaczy, gaszków miłym słówkom chylić ucha.

Pomnij, że gdy imieniem żony cię uświęcę,