Cześć mą, honor, oddaję ci, Anusiu, w ręce;

Że honor, to rzecz tkliwa, zadrasnąć go łacno,

Nie igra z niem kobieta, co duszę ma zacną.

Pomnij też, że są w piekle kotły rozpalone,

W których szatani smażą każdą grzeszną żonę.

To nie żarty, Anusiu, co mówię; prawdziwie

Każde słowo twe serce winno chłonąć chciwie.

Idąc za tą nauką, twa duszyczka mała

Będzie zawsze jak lilia, czyściutka i biała;

Lecz, jeśli ją ku złemu chętka zwabi marna,