Miałem do takich usług pewną starowinę:
Co inny w tydzień, ona sprawiła w godzinę,
Niemało mi pomogły jej cenne zalety;
Lecz przedwczoraj się klapło babinie niestety.
Nie znasz kogoś, co mógłby, wkradłszy się tajemnie...
ARNOLF
Doprawdy, nie; lecz znajdziesz pewno i beze mnie.
HORACY
Żegnaj zatem. Raz jeszcze o milczenie proszę.