ARNOLF sam.

Ach, w tej rozmowie ileż męczarni ponoszę!

Jak ciężko dławić w sercu cierpienia najskrytsze!

Ha! ta gąska zdołała mnie podejść tak chytrze!

Udawałaś głupiutką przede mną, ty szelmo,

Albo sam diabeł nagle zdjął ci z oczu bielmo.

Ha! przez ten list nadzieje wszystkie moje prysły;

Widzę, że łotrzyk umiał opętać jej zmysły,

Że już ze wszystkiem ukradł mi całe jej serce,

I wściekłość mnie porywa na tego wydziercę.