Ją zamknę w domu, wszystkim przystępu zabronię

Straż zaciągnąwszy czujną, a zwłaszcza przegonię

Na cztery wiatry wszystkie baby, peruczarki,

Handlarki wstążek, chustek, wszelkie koronczarki,

Cały ten kram, co jeno knuje po cichutku,

Jak by miłostka jaka mogła dojść do skutku.

Znam dobrze świat i żadna sztuczka mi nie obca.

Dużo sprytu musiało by być w głowie chłopca,

Gdyby jej zdołał przesłać bodaj liścik mały.

SCENA SZÓSTA