Na co ją furia tego szaleńca naraża,

I na jaką by biegła zgubę oczywistą,

Gdyby miłość ma dla niej nie była tak czystą.

Ale nadto ją kocham, bym mógł los jej zburzyć:

Wolałbym zginąć, niż jej czułości nadużyć;

Inną dolę zgotować pragnę mej dziewczynie,

I rozdzielić nas może chyba śmierć jedynie.

Przeczuwam, że mój ojciec gniewny będzie trocha,

Lecz pewnym39, że gdy ujrzy ją, wnet ją pokocha.

Wdziękom tak słodkim serce me oprzeć się wzbrania,