I mogę chwilę w łóżku rozprostować kości.
SCENA CZWARTA
ARNOLF, ANUSIA.
ARNOLF
z twarzą zasłoniętą płaszczem i zmieniając głos:
Chodź ze mną, moje dziecko, to nie tutaj jeszcze,
Gdzie indziej cię w bezpiecznem schronieniu umieszczę:
Tam nikt spokoju twego zmącić się nie waży.
Odsłaniając się:
Poznajesz?