ANUSIA

poznając go:

Och!

ARNOLF

A, szelmo! Zlękłaś się tej twarzy?

Już cię do gruchań słodkich chętki opuściły,

Wierzę, że widok taki nie jest ci zbyt miły.

Teraz o twych zamysłach pomówimy sami.

Anusia patrzy, czy nie dojrzy jeszcze Horacego.

Gaszka swego na pomoc nie wołaj oczami;