I pana na Rosochach w głowę wbić nie mogę.

Bo też i co za diabeł, z czyjego wyroku,

Każe ci zmieniać imię po czterdziestym roku?

Od lichego folwarczku, co go znam od dziecka,

Przezywać się dla świata, niby tak, z szlachecka?

ARNOLF

Mam ci po temu prawa, aby mnie tak zwano;

Przy tem wolę to imię, niż Arnolfa16 miano.

CHRYZALD

Iluż ludzi dziś ojców zacne imię drażni,