By ta postać niedojrzana,
Niepojęta, nienazwana,
Ach! ta postać by wcielona
Sama zbiegła w me ramiona —
By pierzchliwych marzeń rój
Padł na koniec, widny, żywy,
Skształtowany39 i prawdziwy —
W namiętny uścisk mój!
Teraz, dosyć już przeżyłem
W niepokoju długich nocy —