Ona ci jedna zostanie i zawsze

Przychylne dłonie ku tobie wyciągnie,

I przed niechęcią ona cię otuli

W śnieżysty rąbek swej szaty niewinnej,

I przed zgryzotą ona cię osłoni

Własnego serca boleścią i łzami,

I przed występkiem ona cię obroni

Swoją świętością i swymi prośbami,

Ty ku niej idąc, złe drogi porzucisz,

Ty za nią idąc, znów do nieba wrócisz. —