Przeminęło z ogniem

Pamiętnik pisany w Warszawie w okresie od założenia getta do jego likwidacji

Wspomnienie

Kiedyś dawno, dawno temu, kiedy jeszcze byłam mała, wspominaliśmy często dawne dzieje.

Lampa jasno oświetlała pokój, siedzieliśmy przy stole. W pokoju było przyjemnie, ciepło, przytulnie. Byliśmy we trójkę: mamusia, tatuś i ja. Wspominaliśmy.

— Pamiętasz, jak byliśmy w Rzymie, staruszko? — pyta ojciec.

— Pamiętasz — uśmiechała się matka — jak przychodziłeś do mnie w konkury? Wszystko ci się podobało, wąchałeś sztuczne kwiaty i mówiłeś, że pachną, pamiętasz?

— Pamiętam.

— A jak Ema urodziła się, ach, była taka brzydka, maleńka, a krzyczała jak stary chłop, pamiętasz?

— A potem, kiedy była chora na odrę i oboje przesiedzieliśmy przy jej łóżeczku całą noc?