Czyżeś mi z oczu znikła bez przyczyny?

Czy w oczach Boga zważone me winy

I życiem w Tobie złożył nadaremno?

Chwilę bądź jeno, małą chwilę ze mną.

W snach Cię widziałem jasną, świętą zjawą...

Tak przecudowną i taką łaskawą,

Myślałem... święte na Twem łonie dziecię

Nad pokutnikiem zlituje się przecie...

A Tyś podniosła w górę cudne oczy

I w chmur zginęła złocistej roztoczy.