A w duszach po niej nie łka żal.

Choć złotych plonów żądne dłonie,

Lecz serce nie wie, kto je siał...

Nieba im w pieśni mej przykłonię,

Byle mi uśmiech który dał.

Prorocze, twórcze czuję moce,

Na ustach wszelkich ziszczeń toń...

Czyż za utęsknień długie noce,

Żadna się nie wyciągnie dłoń?

Nędzarza żadna łza nie spyta,