Niesie górą cichy grobu jęk...

Legion śpiących twardo czyż poruszy?

Czyż im w serca święty ześle lęk?

Ponad miasta, grodzisk mur zębaty

Płynie krzyk: ratujcie od zatraty!

Wszędy, wszędy pojawia się cichy

Anioł, patrząc wzrokiem pełnym łez...

U bram miejskich stają święte mnichy110,

Głoszą świętą wojnę, nędzy kres...

Nucą dziwne o poganach pieśnie111,